Dlaczego warto było pójść na Arena Design 2018?

W zeszłym tygodniu, dzięki pomocy nieocenionej babci, między jednym karmieniem a drugim, udało mi się wyskoczyć na targi arena DESIGN, Meble Polska i Home Decor, które odbywały się w Poznaniu.  Targi były przeogromne, wzięło w nich udział prawie 500 wystawców, całość w pierwszej chwili robiła całkiem niezłe wrażenie. Niestety, na niektórych stoiskach niemiłosiernie wiało skandynawsko-polską nudą (głównie w części Meble Polska) albo glamour-kiczem (głównie w części Home Decor). Po tym wstępie pewnie już się domyślacie, że najbardziej podobało misie na arenie DESIGN. Już wam opowiadam dlaczego.

Arena DESIGN 2018

Powodem mojej naprawdę dobrej opinii o tej części targów były przede wszystkim dwie zaprezentowane tam wystawy: ?WE loveOriginal i VIVA light.

?WE loveOriginal to wystawa zorganizowana przez nowopostałe Stowarzyszenie loveOriginal przy współpracy z Ipnotic Store. Celem wystawy było zaprezentowanie absolutnych ikon designu i przeciwstawienie się ich podrabianiu. Mogliśmy zobaczyć na niej krzesła i fotel zaprojektowane przez Eamesów, o których kiedyś już pisałam na blogu, krzesła Bertoii, Pantona, Chair One Konstantina Grcica, Louis Ghost i Maters Philippe Starcka, Series 7 Arne Jacobsena czy szezlong LC4 Le Corbusiera. Na wystawie znalazło się też miejsce dla lamp Octo Seppo Koho i lampy Moon.

Projekty małżeństwa Eames

Pantone Chair

Bertoia Collection

Konstantin Grcic, Chair One

Philippe Starck, Louis Ghost 

Philippe Starck, Masters

Arne Jacobsen, Series 7

Seppo Koho, Octo

Nie ukrywam, że była to frajda, zobaczyć wszystkie te meble na żywo, zwłaszcza, że niektóre z nich do tej pory widziałam tylko na zdjęciach. Na pewno będę jeszcze do nich wracać na blogu i poświęcę im osobne posty. Uważam, że była to wystawa bardzo potrzebna – tak jak nigdy nie założyłabym podrabianych szpilek Louboutin czy torebki Louis Vuitton, tak samo nie ustawiłabym sobie w salonie krzeseł “inspirowanych” DSW. I chociaż czas podróbek w modzie już chyba powoli w Polsce mija, to niestety podrabianie mebli wciąż ma się świetnie, co było widać na sąsiadujących stoiskach “Meble Polska”.

Kolejna świetna wystawa to VIVA light Pomiędzy kontrastami, której w tym roku towarzyszyła wystawa czarno-białych fotografii Szymona Brodziaka.

Nie ukrywam, że przyjemnie było popatrzeć na lampy dla odmiany nie wykonane z metalu, a ze szkła.

Original BTC

Next lighting

Choć te z metalu też były przepiękne.

Ligne roset

Można też było podziwiać przepiękną klasykę lamp drewnianych.

Secto design

Pisząc o Arena DESIGN nie mogłabym nie wspomnieć o laureacie TOP DESIGN award 2018 w kategorii Przestrzeń domowa – w tym roku wygrał fotel RM57 marki VZÓR, projektu prof. Romana Modzelewskiego.

Co jeszcze ciekawego dało się zobaczyć na targach? Na wspomnienie na pewno zasługują stanowiska VOX, Black Red White czy Ernestrust. Planuję poświęcić im osobny wpis na blogu, w którym też postaram się Wam przedstawić trendy, które były najbardziej widoczne na targach. Mam nadzieję, że ta zapowiedź sprawi, że jeszcze tu zajrzycie 🙂

 

Nie przegap drugiej części relacji z targów i polub Home Changer na Facebooku!

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *