DIY: Skrzyneczka na drobiazgi, czyli mały Pepco hack

Ikea hacking to już bardzo popularne zjawisko, #ikeahack został już użyty na instagramie ponad 150 tysięcy razy, Google zwraca ponad 2,7 miliona wyników na ten temat. Biorąc pod uwagę, jak bardzo ostatnio popularne są dekoracje z Pepco i jak niewiele kosztują, dziwię się, że po wpisaniu Pepco hack w Google pojawiają się głównie informacje o ataku hackerów na ich stronę internetową. A przecież te tanie ozdoby aż proszą się nieraz o mały lifting!

Ja dziś na warsztat wzięłam tę wątpliwej urody skrzyneczkę, którą kiedyś dostałam od kogoś w prezencie.

Jak mówi przysłowie, “Darowanemu koniowi w zęby się nie zagląda, ale można go przemalować”, czy jakoś tak…

No więc do dzieła! Zaczęłam od wykręcenia najcenniejszej części skrzyneczki, czyli zawiasów.

Następnie starłam z powierzchni ziemi motylka dyskusyjnej urody.

Męża przymusiłam, żeby wyciął mi nowe wieczko, tym razem z prawdziwego drewna (czytaj: z resztek drewnianych półek, które walają się po naszym garażu). Nałożyłam na nie bezbarwny impregnat do drewna.

Potem zostało już tylko wiercenie dziurek pod zawiasy na nowym wieczku i wkręcenie starych zawiasów.

I gotowe! Jak wam się podoba efekt końcowy?

Wieczko zostało przycięte pod kątem, tak aby łatwo można było otworzyć skrzynkę za wystającą część. Dzięki temu skrzynka, mimo tego że jest bardzo prosta i nie ma na niej żadnych motylków, prezentuje się ciekawie.

A tak prezentuje się w swoim naturalnym środowisku – mojej szafce nocnej. W sam raz na leki, chusteczki, krem do rąk i inne szpargały.

Jeżeli ktoś jeszcze chciałby mi podarować coś z Pepco – zachęcam, na pewno jakoś to wykorzystam!

 

Chodzisz do Pepco i sam(a) nie wiesz po co? Kupujesz tony tanich dekoracji? Polub Home Changer na Facebooku i jakoś razem rozwiążemy ten problem!

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *