DIY: ozdoby świąteczne dla fanów Scrabble

Zdecydowanie należę do osób, które sezon świąteczny uważają za w pełni otwarty już od początku grudnia. Mniej więcej od Mikołajek zaczynam regularnie męczyć świąteczną płytę Michaela Buble, chodzę w bluzie z napisem #teamRudolf, piekę pierniczki i jestem jednym wielkim oczekiwaniem na święta.

Oczywiście do wszystkich wyżej wymienionych czynności dochodzi także scrollowanie Pinteresta i zachwycanie się świątecznymi dekoracjami. W tym roku zwariowałam na punkcie tego pomysłu:

źródło: Crafts by Amanda

Oczywiście momentalnie zaczęłam przeczesywać Internet w poszukiwaniu drewnianych Scrabble i koniec końców zamówiłam paczkę 100 literek na Alliexpress, tak więc pewnie będę mogła sobie z nich ułożyć napis ALLELUJA i powiesić na palmie gdzieś w okolicach Wielkanocy, znając tempo przesyłek z Chin.

Jak się domyślacie nie poczułam się usatysfakcjonowana tym rozwiązaniem. Doszłam do wnioski, że jeżeli chcę mieć świąteczny napis w stylu Scrabble jeszcze w tym roku, muszę zrobić go sama. A jak już i tak mam to robić sama, to zaszaleję i stworzę sobie Scrabble w wymiarze 20cm x 20 cm. A co, kto bogatemu zabroni!

Po zbadaniu tematu okazało się, że w np. w Leroy Merlin za niewiele ponad 30 zł można dostać metr kwadratowy sklejki o grubości 4mm. Dodatkowo, mój własny prywatny mąż wiedziony duchem świąt i potrzebą pomocy bliźnim zaoferował, że może mi tę sklejkę przyciąć o wyszlifować. Kto by się spodziewał, że pójdzie tak gładko?

Prace warsztatowe in progres – to trzeba było uwiecznić!

Mając już gotowe drewniane tabliczki, to dalej to już bułka z masłem. Na Wikipedii można znaleźć wzór wszystkich literek – bardzo mi się to przydało, żeby jak najwierniej odtworzyć czcionkę i przypisać do każdej litery odpowiednią punktację. Można bawić się w tworzenie szablonów na podstawie tego wzoru, ja jednak postanowiłam po prostu postarać się to jak najwierniej przerysować.

“S” – najtrudniejsza litera na świecie!

Po wymierzeniu i wyrysowaniu wszystkich liter ołówkiem poprawiłam je czarnym markerem i gotowe! I tak od wczoraj chodzę po domu i podejrzliwie przyglądam się wszystkim ścianom szukając idealnego miejsca dla mojego dzieła. Póki co – moje “scrabble” leżą dumnie rozłożone na podłodze na środku salonu i w takiej formie Wam je prezentuję.

Trzymajcie kciuki, żebym znalazła dla nich jakieś lepsze miejsce do 24 grudnia!

One comment

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *