Personalizacja dziecięcego łóżeczka, czyli najprostsze DIY świata

Pamiętacie jak przed świętami zachwyciłam się ozdobami świątecznymi wykonanymi z literek w stylu scrabble?  Zamówiłam wtedy worek takich literek na aliexpress, wiedząc, że i tak nie zdąży do mnie dotrzeć przed świętami, ale licząc na to, że jeszcze wpadnę na to, jak je wykorzystać. I oto dotarły!

Tylko jakie DIY można wykonać z miesięcznym dzieckiem na ręku? Ci, którzy śledzą mnie na Instagramie, wiedzą, jak wygląda teraz moje pisanie postów.

Nie wiem, co bym zrobiła, jakbym miała krótsze ręce, musiałabym się pewnie na długie miesiące pożegnać z blogosferą. Patrząc na to zdjęcie zapewne domyślacie się, że najwięcej czasu spędzam teraz w pokoju synka na karmieniu. Jeżeli akurat mój wzrok nie pada na dziecko, to widzę ten fragment jego pokoju.

Wierzcie mi, że znam każdy szczegół plakatu z Coralgolem, a gdybym miała lepszy wzrok z pewnością znałabym też nazwę każdej rzeki, pustyni czy pasma górskiego. Ale jako że nie jestem w stanie dojrzeć niczego na globusie, to siedzę i myślę o nowych postach na bloga oczywiście. (Przecież o czym innym może myśleć młoda matka.)

W swojej głowie przemalowałam już tą szarą ścianę milion razy, łóżeczko też miało już każdy szczebelek w innym kolorze. Niestety na razie zabawa farbami przy miesięcznym dziecku odpada. Jedyne, na co mogę sobie pozwolić, to, jak zapowiadałam w tytule, najprostsze DIY świata.

Potrzebne Wam będą:

I do dzieła! Literki podklejamy taśmą w taki oto innowacyjny sposób:

Prawdziwa magia, wiem.

Następnie przyklejamy do łóżeczka. I już nie ma problemu, że zapomnicie, kto tam w tym łóżeczku właściwie mieszka. Nie musicie mi dziękować!

A to Janek, z wyrokiem 3 lat za szczebelkami. Jeszcze zostało tylko 2 lata i 11 miesięcy, jak ten czas szybko leci!

Pozdrawiamy!

Jeśli polubiłeś Janka, to nie bądź taki, polub też Home Changer na Facebooku!

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *